dla pacjentów i lekarzy
Nowa szansa w walce z rakiem trzustki. Pionierska operacja w białostockim szpitalu
17.04.2026
61-letni pacjent otrzymał szansę w walce z niezwykle trudnym przeciwnikiem – zaawansowanym rakiem trzustki. Dzięki skomplikowanej, wielogodzinnej operacji przeprowadzonej przez chirurgów z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku pacjent nie tylko może kontynuować leczenie, ale także zachował kluczowe narządy i szansę na lepszą jakość życia.
Pacjent kilka tygodni temu zaczął odczuwać silny ból brzucha. Początkowo tłumaczył go niestrawnością i ciężkostrawną dietą. Jednak gdy dolegliwości zaczęły się nasilać, postanowił szukać pomocy. – Ból był bardzo silny, skurczowy. Pojawiał się raz, drugi. Za trzecim razem był tak intensywny, że całą noc nie spałem – wspomina pacjent. Wkrótce pojawiła się także żółtaczka. Badania wykazały obecność dużego guza trzustki uciskającego drogi żółciowe.
W tym przypadku guz głowy trzustki był zaawansowany – naciekał struktury naczyniowe jamy brzusznej, w tym spływ żyły wrotnej. Jeszcze kilkanaście lat temu taki stopień zaawansowania wykluczał leczenie operacyjne. Dzięki rozwojowi technik chirurgicznych obecnie tacy pacjenci mają szansę na leczenie radykalne.
Operację przeprowadził dr Aleksander Tarasik z zespołem Kliniki, zastępca lekarza kierującego I Kliniką Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Endokrynologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. – Trudność polegała na tym, że zamknięcie tego układu żylnego bez odtworzenia przepływu skutkowałoby zaburzeniem dopływu krwi do wątroby i jej niewydolnością. Każdy etap operacji wymagał dużej precyzji – tłumaczy lekarz.
Dodaje, że pozostawienie guza bez leczenia zamykałoby drogę do leczenia radykalnego – w takich przypadkach możliwe jest jedynie leczenie systemowe o charakterze paliatywnym. Istotnym problemem pozostaje także ból związany z tym nowotworem. – To są bardzo ciężkie dolegliwości. Wielu pacjentów mimo zaawansowanego leczenia przeciwbólowego nadal cierpi – podkreśla dr Aleksander Tarasik.
Operacje raka głowy trzustki należą do wymagających zabiegów w chirurgii onkologicznej. W tej okolicy przebiega wiele kluczowych naczyń krwionośnych odpowiedzialnych za dopływ krwi do wątroby i jelit. Często nie można ich po prostu zamknąć – konieczne jest ich precyzyjne odtworzenie.
Dzięki współpracy z zespołem chirurgii naczyniowej oraz odpowiedniemu zapleczu technicznemu u pacjenta przeprowadzono radykalny zabieg. Obejmował on rozległą resekcję guza wraz z fragmentami nacieczonych przez nowotwór naczyń żylnych.
Kluczowym elementem operacji była rekonstrukcja układu wrotnego, która pozwoliła zachować prawidłowy przepływ krwi do wątroby. Równie istotnym etapem było odtworzenie odpływu żylnego ze śledziony i pozostałej części trzustki. W tym celu wykonano zespolenie żyły śledzionowej z żyłą nerkową, co pozwoliło uniknąć usunięcia tych narządów.
– To technika, z którą mieliśmy okazję zapoznać się podczas szkoleń międzynarodowych i staramy się przenosić te doświadczenia do naszej praktyki – mówi dr Aleksander Tarasik.
– To rozwiązanie stosowane stosunkowo rzadko i głównie w wyspecjalizowanych ośrodkach. Pozwala ograniczyć powikłania, poprawić jakość życia pacjenta, zmniejszyć ryzyko zaburzeń metabolicznych, w tym cukrzycy, oraz umożliwia zachowanie śledziony – dodaje chirurg.
Operacja trwała niemal 10 godzin. Radykalne usunięcie guza daje pacjentowi szansę na dalsze leczenie i poprawę rokowania. – Oprócz najważniejszego aspektu, jakim jest usunięcie nowotworu, tego typu zabiegi dają pacjentowi również dużą ulgę psychiczną i szansę na dalsze życie – podkreśla lekarz.
Pacjent opuścił szpital w piątek, 3 kwietnia. Jak mówi, czuje się dobrze.
Źródło:
- Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku

