Menu

Rewolucja w leczeniu raka prostaty. Minister zdrowia obiecuje refundację leczenia z wykorzystaniem robota da Vinci

26.01.2022

Robot chirurgiczny da Vinci, Szpital na Klinach w Krakowie

Foto. Robot chirurgiczny da Vinci, Szpital na Klinach w Krakowie

Minister Zdrowia Adam Niedzielski obiecał wczoraj, że od 1 kwietnia chorzy na nowotwór prostaty będą mieli zagwarantowane darmowe leczenia z wykorzystaniem robota da Vinci. Docelowo operacje robotyczne będą wykonywane w 14 ośrodkach w kraju, a poziom finansowania zabiegów przez NFZ może sięgnąć 25 mln zł.

Rak prostaty (gruczołu krokowego) jest najczęstszym nowotworem złośliwym u mężczyzn, oraz drugim, po raku płuca, pod względem ilości zgonów. Niestety jak wynika z danych Krajowego Rejestru Nowotworów ilość zgonów z powodu raka prostaty w ostatnich latach (2012 – 2018) cały czas rośnie. W 2018 roku zdiagnozowano w Polsce prawie 16500 nowych zachorowań na raka prostaty oraz odnotowano ponad 5500 zgonów. Zachorowalność na raka prostaty wzrasta wraz z wiekiem, szczególnie po 50 roku życia.

Operacje robotyczne przeprowadzane z wykorzystaniem robota da Vinci sprawdzają się bardzo dobrze w przypadku leczenia prostaty dzięki wysokiej precyzji i dokładności takiego zabiegu. Minimalny zakres interwencji chirurgicznej oraz precyzja wpływają bezpośrednio na minimalizację powikłań, dolegliwości bólowych, zmniejszenie ryzyka infekcji, skrócenie czasu pobytu w szpitalu oraz szybszy powrót do pełnej aktywności.

Robot da Vinci umożliwia również redukcję naturalnego drżenia rąk chirurga oraz kompensację jego ruchów, co w połączeniu z bardzo dokładnym widokiem pola operacyjnego, z powiększeniem do 20 razy, i mniejszym urazem chirurgicznym w obrębie operowanych tkanek przekłada się na większe bezpieczeństwo zabiegu, niż w przypadku tradycyjnych metod. Problem nietrzymania moczu czy dysfunkcje seksualne występują znacznie rzadziej u pacjentów operowanych z wykorzystaniem robota da Vinci.

Dzięki wszystkim tym cechom komfort życia pacjenta po operacji prostaty za pomocą robota jest znacznie wyższy niż u chorych, którzy przeszli zabieg wykonywany metodą tradycyjną lub nawet laparoskopową.


Źródło:

  1. Ministerstwo Zdrowia
» więcej aktualności medycznych